Czy masz w co się ubrać? [będą MEMY]

Świeżo po instalacji systemu przeglądam listę domyślnie zainstalowanych fontów. Arial, Calibri, Cambria, Comic Sans, Courier New, Georgia, kilka wersji Segoe (po co aż tyle?), Tahoma, Times New Roman, Verdana, sporo innych. Szeryfowe, bezszeryfowe, ładne, brzydkie, te, których nigdy nie użyjesz, i ten jeden, którym składasz wszystkie dokumenty.

fonty_systemowe-01
mem dziewczyna czcionka

Jakby tego było mało, istnieją serwisy oferujące tysiące darmowych fontów, gdzie każdy mógłby znaleźć coś dla siebie i pisać studenckie eseje w spokoju estetycznego ducha.

Fontsquirell versus dafonts

Jakby jeszcze tego było mało, istnieją serwisy, oferujące kolejne tysiące fontów, do tego płatnych. Szacuje się, że na MyFonts, największym komercyjnym sklepie z krojami pisma, można kupić ponad 32 000 fontów, kosztujących średnio między 15 a 40 dolarów za sztukę.

myfonts
mem janusz

Czy projektantom domyka się szafa?

mem kobieta junior brand manager font czcionka

I po co to wszystko? Po co ich aż tyle i po co płacić za coś, co dają za darmo? Wyobraź sobie jednak, że nie mówimy o zestawach liter, lecz o ubraniach (albo książkach, filmach, muzyce) — czy fakt, że zaprojektowano już miliony wzorów T–shirtów, że zapasami ze sklepów i magazynów można by obdzielić wszystkich mieszkańców Ziemi (i to pewnie po kartonie koszulek na każdego mieszkańca), oznacza, że więcej już nie potrzeba?

Moda się zmienia, zmieniają się potrzeby, okazje, gusta, pory roku, ubrania się zużywają i lądują w second handach, by zakończyć swój bieg w śmieciach. Czy gdyby każdy w dniu urodzin dostał komplet takich samych koszul i spodni, chodziłby w nich do końca życia? Dlaczego ludzie kupują nowe, markowe ubrania, skoro miliony bluz i kurtek zalegają w lumpeksach?

Kupujesz nowe, lepsze ubrania, bo chcesz się dobrze prezentować. Dobrze wiesz, że jak Cię widzą, tak Cię piszą. Dlaczego więc swoje wypracowania i podania składasz Arialem, dlaczego pozwalasz, by dokument z Twoim podpisem wyglądał identycznie, jak miliony innych dokumentów, powstałych w ostatnim dziesięcioleciu? Ja domyślam się odpowiedzi, ale zostawię to do Twojej interpretacji 🙂

Kapcie do zadań specjalnych

Przed wyjazdem w góry kupujesz treki, bo wiesz, że wspinaczka w trampkach, to zły pomysł. Po domu chodzisz w kapciach, na ogród zabierasz Croscy, ale idąc na ślub wyciągasz swoje zakurzone lakierki.

Podobnie jest z fontami — wiele z nich ma swoje konkretne zastosowanie — niektóre lepiej nadają się do druku, niektóre sprawdzają się wyłącznie na ekranie, część jest doskonała do nagłówków, ale użyta w dłuższym tekście zniszczy czytelnikom wzrok — i odwrotnie, fonty używane do składu tekstu ciągłego nie przyciągają wzroku użyte w większym rozmiarze. Wszystko ma swoje dedykowane zastosowanie.

Co więcej, technologia cały czas się rozwija — pojawiają się nowe ekrany (smart–watche, czytniki ebooków), które swoją specyfiką narzucają pewne rozwiązania typograficzne. Upowszechnienie Internetu wraz z inwazją międzynarodowych korporacji zwróciło uwagę na tzw. nie–łacińskie systemy pisma, których rozwój wymusił nowe rozwiązania w samej technologii produkcji fontów, a to z kolei doprowadziło do zmian w produkcji krojów dedykowanych zachodnim alfabetom.

Ten font „jest to Gucci”

junior-brand-manager-jbm-mem-brylinski-slupczynski-czcionka-postow-na-fanpage

Na tym jednak nie koniec. Poza technicznymi zależnościami, w typografii, jak w każdym innym rzemiośle, pojawiają się mody i chęć wyróżnienia się z tłumu. Wiele firm i korporacji zleca bądź rezerwuje na wyłączność niektóre kroje pisma, często płacąc za to wielokrotnie więcej niż 30 dolarów na MyFonts. Czy faktycznie opłaca się wydawać tysiące dolarów na własny font? Oczywiście. Litery często potrafią budować atmosferę komunikatu skuteczniej niż sama treść informacji. A o wadze i kosztach wyróżnienia się marki z tłumu innych, doskonale wie każdy, kto kiedykolwiek próbował cokolwiek zareklamować.

Przeciętny użytkownik nie potrzebuje aż tak zaawansowanych i drogich narzędzi. Warto jednak pamiętać, obraz często mówi więcej niż tysiąc słów, a dobrym, poprawnie użytym fontem można podkreślić swój profesjonalizm, pewne cechy charakteru czy nastawienie do świata. Pamiętaj o tym, gdy następnym razem złożysz swój dokument fontem „Arial, czyli nie przywiązuję najmniejszej uwagi do tego, jak się prezentuję”.

Typografia to potężne narzędzie używane w marketingu, tworzeniu marek i komunikacji z odbiorcą. Subskrybuj mój fanpage, by dowiedzieć się, jak typografią skutecznie wyróżnić się z tłumu.

0 comments on “Czy masz w co się ubrać? [będą MEMY]Add yours →

Dodaj komentarz