Typografia, czyli między słowami

Litery to kształty tak podstawowe, że aż niezauważalne. Niepostrzeżenie zlewają się w większe całości: słowa, zdania, akapity. Płyniemy po nich wzrokiem, nie dostrzegając ich mozolnej pracy u podstaw. Podobnie, jak widząc elegancki samochód nie zastanawiamy się nad producentem skrzyni biegów i nie przywiązujemy żadnej uwagi do atomów składających się na kierownicę. Dostrzegamy ogół, całość konstrukcji i możliwą przyjemność z szybkiej, bezpiecznej jazdy. Ktoś jednak wykonał tytaniczną pracę, by z materiałów i elementów zbudować części, a następnie umiejętnie złożyć je w większą całość. Ten blog jest dla ludzi i o ludziach, którzy z atomów i części składają litery, by następnie wlać je w książki i strony internetowe. Ci ludzie to typografowie, a sama sztuka — typografia.

Typografia–co?

Słowo „typografia” pochodzi z greki i oznacza „pisanie kształtami” czy „rysowanie formą”. Współcześnie ma wiele znaczeń, takich jak: projektowanie krojów pisma, skład i łamanie tekstu, kompozycja układu stronic książek bądź stron internetowych, ale też technologia druku czy nawet sam ogół wydruku słowa pisanego. Generalnie tyczy się wszystkiego, co wiąże się z mechanicznym bądź elektronicznym przetwarzaniem słowa pisanego. Pomoc typografa przyda się wszędzie tam, gdzie tekst czy komunikat będzie reprodukowany na większą skalę, niezależnie od użytej technologii.

typografia_piksele_heildelberg

Piszę w Wordzie, jestem typografem!

Microsoft Word (i wiele innych procesorów tekstu, takich jak OpenOffice Writer czy Apple Pages) jest w miarę dobrym narzędziem do tworzenia i edycji tekstu — bardzo zaawansowanym, z wieloma możliwościami wizualnej edycji tego, co wyświetla się na ekranie. Jeśli przywiązujesz uwagę do tego, jak tekst będzie wyświetlany i odbierany, to używanie Worda na swój sposób czyni z Ciebie typografa. Na tej samej jednak zasadzie, jak posiadanie prawa jazdy czyni z kogoś kierowcę, a coniedzielne wypiekanie ciast — piekarza. Nie można nikomu odbierać tytułu ani przyjemności z własnoręcznie wykonanej pracy, warto jednak pamiętać, że profesjonalne przygotowanie materiału do publikacji jest dużo bardziej skomplikowane i zaawansowane niż zmiana koloru napisu, a sam plik Worda jest zupełnie bezużyteczny w druku na czymkolwiek poza biurową drukarką. Czasem warto więc oddać swoje pliki w ręce specjalisty.

W Wordzie mam czcionki, czy typografowie ich nie mają?

Prosta odpowiedź brzmi: oczywiście, że mają! Dalej niestety sprawa nad wyraz się komplikuje. Przez lata nawarstwiły się problemy z nazewnictwem, a społecznie znikoma wartość tematu przykryła kurzem typograficzną nomenklaturę. Otóż tylko nieliczni projektanci tak naprawdę mają czcionki. Co więcej, na pewno nie mają ich ani w Wordzie, ani nigdzie indziej w komputerze. Czcionka to fizyczny obiekt, metalowy bądź drewniany klocek. Pan na zdjęciu poniżej trzyma czczionki na szufelce. Na pewno nie zmieściłyby się w porcie USB.

typografia_czcionki

To, co wyświetla się na liście czcionek w Wordzie to fonty — mikro–programy komputerowe, które za pomocą matematycznych algorytmów renderują, czyli rysują zadane kształty. Współcześnie niemalże wszystkie teksty i druki renderowane są przy pomocy fontów, a metalowe odlewy czcionek to melodia odległej przeszłości.

Temat czcionek, fontów i typografii będę poruszał jeszcze niejednokrotnie. Subskrybuj mój fanpage, by być na bieżąco z tym, co słychać między literami.

0 comments on “Typografia, czyli między słowamiAdd yours →

Dodaj komentarz